Bartłomiej Żurawski
,
Fotorzepa
Minister sportu coraz bardziej utwierdza wszystkich w przekonaniu, że na sporcie nie zna się zupełnie. Podczas spotkania poświęconego organizacji meczu Wisły Kraków z Legią Warszawa, Joanna Mucha zaliczyła kolejną wpadkę.
Dziennikarz sportowy Roman Kołtoń napisał na Twitterze:
Od siebie mogę dodać ciekawą anegdotkę. Na naradzie w sprawie Superpucharu między Legią a Wisłą minister Mucha była łaskawa postawić jedno, jakże ważne pytanie: "Kto wybrał drużyny do tego meczu".
Kto jak to, ale minister sportu powinna wiedzieć, że mecz o Superpuchar rozgrywają mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski.
Bloger Szerszeń na salonie24.pl podpowiada pani minister:
Nie wiem, jak nazwać kompetencje tej Pani, i nawet nie będę się w tym temacie wysilał, jednak mam pewną propozycję. Może mały quiz, drodzy blogerzy? No KTO??? Ja stawiam na Hannę Gronkiewicz Waltz, wszak to na jej terytorum ów mecz poodobno ma się odbyć.
Kolejny z blogerów Zezik napisał:
Do pocztu przedstawicieli władzy, którzy zyskali przydomek, obok takich tuzów jak: Donald "słońce Peru" Tusk, Bronisław "wpadka" Komorowski, Paweł "zwiększone zainteresowanie" Graś, dzisiaj dołączyła: Joanna "kto wybrał" Mucha. Wygląda na to że w "nowym" rządzie Donalda T. dzień bez kompromitacji to dzień stracony.
Biedna pani minister. Kto mógł przypuszczać, że sport okaże się tak trudną dziedziną?
W obronie nieistniejącej narodowości śląskiej
Marcin Meller: Walcie się skini w garniturach
Jerzy Polaczek: Działania RAŚ to medialne prowokacje
Platforma nudzi się w Sejmie. Tylko u nas zapis "na żywo"!
Kolejna celebrytka żegna się z Platformą

Paweł Lisicki: Rząd Tuska skalą nieudacznictwa bije na głowę poprzednie gabinety
Posłowie chcą odszkodowań za to, że zostali "internowani w Sejmie"
Donald Tusk gani Stefana Niesiołowskiego
Joanna Lichocka: System Tuska, aby się nie zawalił, potrzebuje pieniędzy
Andrzej Halicki: Chyba główną lekturą Jarosława Kaczyńskiego jest "Mein Kampf"


