Piotr Nowak
,
Fotorzepa
Wielu inwestycji związanych z Euro 2012 nie uda się rządowi zrealizować przed turniejem. 18 z 83 inwestycji zostanie zakończonych już po imprezie. A jak może być z tymi "gotowymi", pokazuje przykład Stadionu Narodowego, na którym wciąż nie można rozgrywać meczów.
Na portalu rmf24.pl czytamy:
W sprawozdaniu napisano, że przygotowania Polski do Euro 2012 w zakresie infrastruktury to 219 inwestycji o łącznej wartości ponad 109 miliardów złotych. Spośród nich 83 inwestycje mają kluczowe znaczenie dla sprawnej organizacji turnieju. To stadiony, lotniska, połączenia autostradowe na poziomie centralnym i połączenia komunikacyjne w miastach-gospodarzach. Jak piszą urzędnicy, łączna wartość tych kluczowych inwestycji to 95 miliardów złotych.
Wśród tych osiemnastu wymienione są przede wszystkim kluczowe autostrady. Miały one zagwarantować bezproblemowe przemieszczanie się kibiców między miastami-gospodarzami rozgrywek. Chodzi o trzy odcinki trasy A1 Toruń-Stryków, autostradę A4 Rzeszów-Korczowa, a także cztery pododcinki tej drogi między Krakowem i Tarnowem oraz Tarnowem i Rzeszowem.
Ciekawe jest również przekonanie Rady Ministrów o gotowości Stadionu Narodowego. Niestety, nadal trwają na nim prace. Ale przecież oficjalnie został już otwarty... Ręce opadają.
Cezary Grabarczyk i zaginiona autostrada. Komedia, która nie chce się zestarzeć
Gdzie w końcu zagramy z Niemcami? Eurokompromitacji ciąg dalszy
Aresztowani za chuligańskie wybryki i tak obejrzą mecze Euro 2012
Grzegorz Schetyna: Autostrada A-2 to inwestycja - symbol
Cezary Grabarczyk pozostaje optymistą. Autostrada? Zdążymy!

Paweł Lisicki: Rząd Tuska skalą nieudacznictwa bije na głowę poprzednie gabinety
Posłowie chcą odszkodowań za to, że zostali "internowani w Sejmie"
Donald Tusk gani Stefana Niesiołowskiego
Joanna Lichocka: System Tuska, aby się nie zawalił, potrzebuje pieniędzy
Andrzej Halicki: Chyba główną lekturą Jarosława Kaczyńskiego jest "Mein Kampf"


