Tjak
,
wsieci.rp.pl
Jarosław Kaczyński analizuje w artykule stosunki Polski z naszymi wschodnimi sąsiadami. Zwraca uwagę na prowadzoną przez Tuska politykę ustępstw wobec Rosji oraz brak reakcji na nierespektowanie praw polskiej mniejszości na Litwie czy Białorusi. Według Marcina Wojciechowskiego z "Wyborczej", Kaczyński mija się z prawdą:
Czy winą Polski i rządu PO-PSL jest to, że Białorusią rządzi nieprzewidywalny dyktator? Czy winą Tuska jest to, że ponad rok temu Ukraińcy w wolnych i demokratycznych wyborach wybrali prezydenta, który jest mniej prozachodni niż poprzednik? Stosunki z Ukrainą nie są gorsze niż były. Z Rosją mamy ocieplenie. Z Białorusią jest rzeczywiście ciężko, ale z winy Łukaszenki. A z Litwą było źle także za rządów PiS i prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Ustawa oświatowa nie jest miła dla litewskich Polaków. To fakt. Ale niektóre z likwidowanych szkół liczą po siedmiu uczniów w czterech oddziałach. Dlaczego prezes Kaczyński o tym nie pisze? To nie tylko cios wymierzony w polskość, ale także pewna racjonalizacja kosztów.
I tak dalej. Można odnieść wrażenie, że gdyby Kaczyński napisał o niebie, że jest niebieskie, też by się mylił, bo nocą jest czarne. Inna sprawa, ze koledzy z "GW" zaczynają zachowywać się, jak kiedyś koledzy z "TL". PRoletariusze wszystkich mediów, łączcie się?
Metamorfozy Joanny Kluzik-Rostkowskiej
"Gazeta Wyborcza": Podeptali pamięć, rozpoczęli kampanię...
Czego boi się establishment?
Profesor Witold Kulesza: Katyń jest ludobójstwem!
Ewa Milewicz o katastrofie i Kaczyńskim

Paweł Lisicki: Rząd Tuska skalą nieudacznictwa bije na głowę poprzednie gabinety
Posłowie chcą odszkodowań za to, że zostali "internowani w Sejmie"
Donald Tusk gani Stefana Niesiołowskiego
Joanna Lichocka: System Tuska, aby się nie zawalił, potrzebuje pieniędzy
Andrzej Halicki: Chyba główną lekturą Jarosława Kaczyńskiego jest "Mein Kampf"


