Nie milkną echa medialnego wydarzenia dekady, jakim było spotkanie Donalda Tuska z trzema muzykami, stanowiącymi podczas ostatnich wyborów jego twardy elektorat, oraz dziennikarzem świętującym zwycięstwo PO w siedzibie sztabu wyborczego, spotykającym się z premierem na kolacjach „u wspólnych znajomych”.
„Premier Tusk to wytrawny polityk, bystry i mający cięty język, i argumentami trudno jest rozłożyć go na łopatki, bo wtedy on znajduje wymijające odpowiedzi, szermuje słowami i tańczy wokół swojego rozmówcy niczym Mohammed Ali na ringu. I im bardziej agresywny jest przeciwnik, tym bardziej zacięta staje się dyskusja. W rezultacie bardzo często przeciwnicy premiera wychodzą w niej na głupców lub ludzi nierozsądnych”.
To nie są słowa Sławomira Nowaka ani Pawła Grasia. Mało tego – nie pisał ich żaden z członków Platformy Obywatelskiej. To niezależne dziennikarstwo spod znaku „Warsaw Business Journal”. Obszerne fragmenty artykułu znaleźliśmy na internetowej stronie PO. Jak to dobrze, że poza telewizjami przyjaciele partii rządzącej usadowili się także w mediach drukowanych. Bez tego nic by się Tuskowi chyba nie udało. A udało się przecież tak dużo. Orliki... Orliki... I na pewno Orliki... Niestety, obrzydliwi, nienawistni, zakłamani dziennikarze odkryli, że w większości budowane są w gminach bogatych, gdzie boisk nie brakuje, a w biednych, gdzie brakuje, powstaje Orlików znacznie mniej. O tym jednak w „Warsaw Business Journal” nie przeczytamy. Po co biznes denerwować, niech się biznes cieszy... A „WBJ” nominujemy do tegorocznej nagrody Grand Press. Idź złoto do złota.
Czy Tusk zazdrości Komorowskiemu?
Ludwik Dorn: czy Putin ubezwłasnowolnił Tuska?
Kasia Tusk założyła bloga
Leszek Miller: poprzyjmy PO, jako i oni nas poparli
Tusk na wyprzedaży. Kasia, nie Donald!

Paweł Lisicki: Rząd Tuska skalą nieudacznictwa bije na głowę poprzednie gabinety
Posłowie chcą odszkodowań za to, że zostali "internowani w Sejmie"
Donald Tusk gani Stefana Niesiołowskiego
Joanna Lichocka: System Tuska, aby się nie zawalił, potrzebuje pieniędzy
Andrzej Halicki: Chyba główną lekturą Jarosława Kaczyńskiego jest "Mein Kampf"


