Darek Golik
,
Fotorzepa
Minister obrony narodowej mówi o przyszłości polskich misji w Afganistanie. Kiedy nasi żołnierze wrócą do domów?
Siemoniak tłumaczy:
Opowiadamy się za wersją, która została przyjęta na szczycie NATO w Lizbonie, gdzie wszyscy sojusznicy ustalili tę zasadę "razem weszliśmy, razem wyjdziemy". Polska tutaj nie należy do tych krajów, które specjalnie forsują przedłużanie swojej obecności, natomiast jesteśmy lojalni wobec tego planu, który został przyjęty.
Minister podkreśla jednak, że nie znaczy to, że Polsce nie zależy na szybkim powrocie żołnierzy do kraju:
Oczywiście, wszyscy są zainteresowani tym, aby stabilizacja w Afganistanie następowała jak najszybciej i żeby właśnie ten rok 2013, 2014 były latami misji bardziej szkoleniowej niż bojowej.
A czy Afgańczycy są gotowi do tego, by radzić sobie bez NATO? Zdaniem Siemoniaka - tak.
Jest centralna władza, jest prezydent Karzai. W prowincji Ghazni przekazaliśmy 12 stycznia władzę Afgańczykom nad stolicą tej prowincji, nad miastem Ghazni, przewidziany jest dalszy plan przekazywania poszczególnych dystryktów, czyli takich powiatów w Afganistanie.
Siemoniak dodaje:
Myślę, że tutaj rzeczywiście odnotować trzeba postępy, jeśli chodzi o przygotowanie władz afgańskich, sił zbrojnych, władz bezpieczeństwa. Oczywiście nie oznacza to, że talibowie jakoś zawieszają broń, natomiast wydaje się i z takiego oglądu generalnego sytuacji w Afganistanie, ale i z tego, co jest w prowincji Ghazni, gdzie są nasi żołnierze, że ten postęp następuje, że te władze afgańskie działają coraz efektywniej.
Miejmy nadzieję, że sami żołnierze z równie stoickim spokojem przyjmą informację, że wciąż nie widać końca ich pobytu w Afganistanie.
Wysoka odprawa dla Bogdana Klicha
Zmiana warty w MON - opinie publicystów
Andrzej Paczkowski i Antoni Dudek o dokumentach NATO
Szef MON informuje, że Polska nie musi dziś toczyć bitew
Prokuratura domaga się wysokich kar dla oskarżonych ws. Nangar Khel

Paweł Lisicki: Rząd Tuska skalą nieudacznictwa bije na głowę poprzednie gabinety
Posłowie chcą odszkodowań za to, że zostali "internowani w Sejmie"
Donald Tusk gani Stefana Niesiołowskiego
Joanna Lichocka: System Tuska, aby się nie zawalił, potrzebuje pieniędzy
Andrzej Halicki: Chyba główną lekturą Jarosława Kaczyńskiego jest "Mein Kampf"


