rp.pl zaloguj przez facebook zaloguj się załóż konto
O tym się mówi O tym się mówi

Cenckiewicz o Czempińskim: Wiarygodność żadna – jest w konflikcie interesów

Opublikowane 22 lutego 2012 10:45, napisane przez trzmiel
Umieść na Wykopie Umieść na Facebooku 14 15
Wojtek Jakubowski /KFP , Fotorzepa

Historyk, który opisał wraz z Piotrem Gontarczykiem proces niszczenia akt TW "Bolka" po wypożyczeniu ich prezydentowi Lechowi Wałęsie, ujawnia, że otrzymał pocztą niektóre "zniszczone" dokumenty. W tym także oryginały.

Gość "Poranka Radia Wnet" odniósł się do wypowiedzi Gromosława Czempińskiego w "Kropce nad i" TVN24, w której były szef UOP stwierdził, że powinno się Cenckiewiczowi "zabronić pisać o Lechu Wałęsie". Cenckiewicz odpowiada:

Wiarygodność Gromosława Czempińskiego jest żadna. To jest człowiek, który jest w konflikcie interesów. Dostarczył Lechowi Wałęsie w roku 93 jeden z największych pakietów dokumentacji [SB – red.] dotyczących nie tylko jego, ale także z rozpracowania Lecha Kaczyńskiego, Bogdana Borusewicza, Krzysztofa Dowgiałły. On je dostarczył i one bezpowrotnie zaginęły.

To jest człowiek, który miał zarzuty prokuratorskie za zaginięcie tajnych państwowych dokumentów. To co on wygadywał od wielu lat, to jest zwyczajna obrona, zamulanie tej sprawy. To nie jest człowiek, który powinien tę sprawę komentować, a dziennikarz, dobry dziennikarz – powinien tę sprawę od razu kontrować dokumentami, choćby takimi, jakie w postaci fotokopii, prezentujemy w naszej książce.

Historyk w rozmowie z Piotrem Goćkiem podkreślił:

Gdyby to wszystko nie miało znaczenia – to w kogo interesie było "wypożyczanie" tych wszystkich dokumentów w okresie prezydentury Lecha Wałęsy?

Wypożyczanie?

Wypożyczanie i znikanie tego wszystkiego, co pan prezydent czytał? Z archiwów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i UOP w Gdańsku, Warszawie. My znamy zawartość szafy szefa UOP, z której korzystała komisja Ciemniewskiego. Tam spośród 90 stron doniesień agenturalnych TW "Bolka" jest czy był odpis zobowiązania Lecha Wałęsy do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. To jest w protokole szafy szefa UOP, który został sporządzony w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r. przez tych, którzy inwentaryzowali tę szafę, w tym przedstawiciele MSW, którym kierował de facto Milczanowski. Pod tym protokołem złożył podpis Konstanty Miodowicz (dziś poseł PO – red.)

Cenckiewicz dodał:

Po napisaniu z Piotrem Gontarczykiem książki "SB a Lech Wałęsa" dostałem na prywatny adres w Trójmieście paczkę z dokumentami dotyczącymi Lecha Wałęsy. Tam były również dokumenty oryginalne, wytworzone przez Inspektorat II SB w Gdańsku. I to paradoks – bo te materiały w formie mikrofilmów wyparowały w czasie tej pożogi w latach 92–93 po wypożyczeniu ich do kancelarii prezydenta. To są materiały z operacji "Zadra" i "Puck". (…)

Wśród tych dokumentów jest rękopis pisany ręką oficera SB z numerami agentury w Gdańsku w tym także Lecha Wałęsy zarejestrowanego jako TW "Bolek"

Dodał, że wszystkie bezzwłocznie przekazał do IPN w Gdańsku. Cenckiewicz odniósł się także do stwierdzenia marszałek Ewy Kopacz, że odtajnić akta tzw. Komisji Cierniewskiego może tylko ten kto, je utajnił:

To jest myślenie takie, jakby ustawa o IPN nie istniała.

Zgodnie z nią, jak mówił historyk, każdy ma obowiązek przekazać dokumenty Służby Bezpieczeństwa do IPN. A za niewypełnienie tegoż obowiązku grozi odpowiedzialność karna. I podkreślił:

Ten dokument z mocy prawa jest jawny. On już nie jest tajny.

Źródło radiownet.pl
polecane przez Redakcję

Komentarze Sortuj od najnowszych od najstarszych

  • Taki z ciebie sceptyk, co z mojej babci programistka... Pod względem rzetelności książce Cenckiewicza i Gontarczyka nie można nic zarzucić, i do tej pory nie zarzucono. Wszelkie argumenty przeciw są natury histeryczno-emocjonalnej, czyt. im bardziej ktoś umoczony i/lub lepiej opłacany, tym głośniej wrzeszczy. Co do rewidowania założeń okrągłego stołu, to już wkrótce może być na to za późno, ponieważ te założenia prowadzą cały kraj do totalnej ruiny. Wkrótce uwłaszczona czerwona nomenklatura będzie panować nad stertą gruzów zaludnioną przez ciemną biedotę, co w sumie będzie powrotem do założeń starego systemu.
    23 lutego 2012 23:01 norman
  • Sceptyk, a gdybyś przeczytał książkę Cenckiewicza i Gontarczyka to byś wiedział, że mało jest równie RZETELNYCH książek historycznych w Polsce. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że książkę zaczęto wyklinać zanim się ukazała!! Potem też nikt nie postawił ŻADNYCH merytorycznych zarzutów!! Możesz przytoczyć jakiegoś historyka, który by wskazał jakieś nieprawdziwe źródła, złe opracowanie? Nie. Cała akcja przeciw książce zaczęła się PRZED publikacją, czyżby autorzy akcji wiedzieli co w tej książce może być? Mnie pamiętającego komunę jako żywo przypomina mi ówczesne potępianie książek, których nikt z potępiających nie czytał, za to doskonale wiedział, że NALEŻY potępiać. Sam widziałem paru takich w telewizji, którzy z duma mówili: "książki nie czytałem, ale potępiam". Wygląda na to, że należysz do tej grupy ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, że robią z siebie durniów.
    23 lutego 2012 14:33 robol
  • Rewidować założeń okrągłego stołu nie potrzeba,widać je nadwyraz wyraźnie.
    23 lutego 2012 14:14 zygzio
  • Pytam sie, kiedy pani marszalkini zostanie odwolana?! Tyle kompromitacji, tyle klamstw wypowiedzianych przez te urzedniczke - i nic! Jest tylko chwalona, promowana i awansowana przez premiera i POmagierów. Dla panow Cenckiewicza i Gontarczyka wielkie uznanie. Wklad, jaki wniesli oni w podkopywanie podstaw ukladu III RP jest ogromny. I to dlatego wrogowie szczerza na nich kly.
    23 lutego 2012 14:10 Kiedy?
  • Że niby Wałęsa to smok? :) Jeśli miałbym się posługiwać bajkową symboliką, porównałbym go raczej do Tołdiego, którego Iktorn posadził na tronie.
    23 lutego 2012 10:51 autonom
  • Z oddali spoglądając na to wszystko i mając na uwadze doświadczenia nabyte w kraju, można bez obawy popełnienia kardynalnego błędu stwierdzić, że istnieje zmowa. Zmowa zawarta potajemnie, nie w świetle jupiterów przy Okrągłym Stole, ale w ramach tej imprezy. Zmowa ta w pewnym momencie nazywana została po imieniu "układem", co do którego czujni propagandyści zaraz dowiedli, że coś takiego w ogóle "nie istnieje" i "nie może istnieć". Celem tej zmowy/układu jest czasowa ochrona przed odpowiedzialnością za ponurą przeszłość oraz ochrona bieżących interesów spadkobierców peerelowskiego reżimu. Mówię o czasowej ochronie, bowiem główni sprawcy wyniszczenia kraju i narodu w okresie służby Związkowi Radzieckiemu niedługo poumierają, a interesy ich następęców za ten czas "się zalegalizują". Boję się o zdrowie i karierę zawodową pana dra Cenckiewicza. Nie raz porównywałem sytuację III RP do pofrankistowskiej Hiszpanii, która przyjęła mafijną zasadę "omertá". III RP naśladuje ten przykład. Dziś przedstawiciele starego reżimu przeżywają renesans. I natychmiast utrącili sędziego śledczego Baltazara Garsona. Jest to ostrzeżenie, że w państwach demokratycznych mogą się dziać procesy niedemokratyczne. A cóż zarzucają obrońcy sowieckiego systemu Polakom, zmierzającym do wyjaśnienia zdrady i egoizmu zsowietyzowanych Polaków? Przede wszystkim wyszydzają ich, zarzucają im "brak kompetencj" czy "naruszanie zasady obiektywności naukowej", rzekome niskie pobudki, zmierzające do "zniszczenia największych autorytetów Polski" (w tym kontekscie Czempiński wymienił Wałęsę i Jana Pawła II). I kłamią. UBowcy prowadzili teczki na kontestatorów socjalstycznego bardaku w celu "fałszowania dokumentów" wpinanych do tych teczek, teczki te zawierały tylko "kopie i fałszywki", w których produkowaniu specjalizowały się tajne służby, a sam Wałęsa utrzymuje, że w jego teczce jest tylko "papier toaletowy". Ale się tego boją. Tych kopii, fałszywek, papieru toaletowego. I pracy magisterskiej pana Zyzaka, czy publikacji naukowych pana Cenckiewicza. A jeśli się boją, to trzymają razem, umowa obowiązuje, jeden interes łączy ich. I są niebezpieczni.
    23 lutego 2012 10:47 Wariat
  • Ogromne dzieki za odwage i dotychczasowe prace. Prosze nie ustawac z odkrywania prawdy o lajdakach tamtych czasow, bez wzgledu na ich nazwiska tytuly. Uwazam, ze z ludzmi pokroju Czempinskiego i Dukaczewskiego sie nie dyskutuje.
    23 lutego 2012 10:13 Dziekuje
  • Bardzo dobra riposta - dziękuję.
    23 lutego 2012 06:39 Kazek12
  • Tandem slynnych rycerzy z IPN zabijajacych smoka (tj. dobre imie Walesy) jest kompletnie niewiarygodny, czy wrecz oszukanczy. Podaje od lat te same domniemania, przypuszczenia, insynuacje jako obiektywna, naukowa prawde. Jednoczesnie jeden z tychze "bojownikow siedzi w spolce naftowej - fucha zalatwiona mu przez Macierewicza, do czego sie sam zreszta przyznaje. To wszystko to jest swego rodzaju naduzycie i powinno eliminowac ow siejacy zamet tandem z grona ludzi wiarygodnych.
    22 lutego 2012 21:48 drzewacz
  • Tak, zgadzam się, że wiarygodność gen. Czempińskiego jest żadna. Ale dotyczy to również panów Cenckiewicza i Gontarczyka ze względu na ich trudne do niezauważenia sympatie polityczne, a to przeszkadza w formułowaniu obiektywnych wniosków.
    22 lutego 2012 15:17 jeanmor
  • Monografia Cenckiewicza i Gontarczyka jest znakomita warsztatowo, ale dotyczy tylko wybranego aspektu życia Wałęsy.
    22 lutego 2012 14:29 gość
  • Bolek, Boluś, Bolec, tu nic nie jest obce. Ani komunie, ani jej zgonowi, a raczej transformacji w III RP. Ciekawe, czy długo jeszcze można ściemniać narodowi, że jest wolny? Ale ludzie czują, zobaczcie, nawet na filmach amerykańskich coraz rzadziej pada zwrot - to wolny kraj, bo czują ludzie, że przestał być wolny. U nas, po dwudziestu latach po "upadku" komuny, nikt nigdy nie mówi = to wolny kraj. Bo czy w wolnym kraju podatki sięgają 83%?
    22 lutego 2012 14:25 Algorytm upadłości
  • @sceptyk ak. wypowiada Pan tu swoją opinie, na dowód której nie przedstawia Pan żadnych argumentów (np. dlaczego praca tych autorów nie jest pracą naukową itp). Na podstawie samego tematu pracy dokonuje Pan porównania (uprawnionego czy nie -nie wiem), który jest typowym zabiegiem erystycznym mającym zdyskredytować autorów. Zarzuca Pan autorom kierowanie się w swojej pracy ideologią, na co znowu nie przedstawia Pan dowodów, by w końcu odwołać się do argumentu estetycznego. Przedstawianą przez Pana argumentację można zastosować w zasadzie wobec każdego działania osób, których z różnych powodów nie lubimy. Np ekolodzy od globalnego ocieplenia są atakowani z podobnych pobudek (tylko przez drugą stronę).
    22 lutego 2012 14:08 misiek1111
  • Penie sceptyk- jestem ciekaw co pan rozumie pod słowem RZETELNY- podejrzewam, że to samo , co inni koryfeusze "walki i męczeństwa" p. Wałęsy, prezentowane w zaprzyjażnionych mediach i przez zaprzyjaźnionych ekspertów (którzy jeszcze niedawno robili sobie z Wałęsy kabaret, ale wspólne cele jednoczą, nieprawdaż?).
    22 lutego 2012 13:59 ruisdael
  • Gdyby panowie Cenckiewicz-Gontarczyk napisali RZETELNĄ monografię Wałęsy, taka praca przeszła by, z pewnością, niezauważona, pośród wielu innych wartościowych prac IPN, którymi interesuje się wąskie grono historyków. Obydwaj panowie, choć habilitowani, uprzedzili styl i poziom magistra Zyzaka, bohatera nowej fali historów pracujących na polityczne zamówienie. Wymienieni panowie działają w ramach organizacji bojowej, której mottem jest, "zrewidujmy założenia okrągłęgo stołu". Efekty tej akcji są żałosne.
    22 lutego 2012 13:23 sceptyk ak.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Cytat

Dziś wiemy, że partia Ruch Palikota nie powstała w Sali Kongresowej, dzisiaj wiemy, że została ona zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska.(…) Wszystkie akcje, które Janusz Palikot wykonywał i wykonuje do tej pory, mają przykryć problemy, które Donald Tusk ma z rządzeniem. Mariusz Grzegorczyk, jeden z działaczy Ruchu Palikota, którzy przeszli do SLD

Wasze Głosy

  1. Nihil novi (sub Sole Peru), Okowita
  2. Kotecka niewinna, korupcyjne kłamstwo obalone, Okowita
  3. Muzeum Gejostwa odwiedza sypialnię filozofa, Łukasz Rogowski
  4. Wasze listy do redakcji, kfeu
nasze serwisy