Waldemar Kompala
,
Fotorzepa
Socjolog i członek PAN tłumaczy, skąd biorą się problemy Platformy Obywatelskiej. Prof. Andrzej Rychard w wywiadzie dla portalu money.pl mówi o rosnącej fali protestów.
Po części wynika ona z tego, że posłowie tej formacji nie przewidzieli, że te niepowodzenia będą się rodziły w tych miejscach, w których się pojawiły. Oni byli przygotowani na tradycyjny zestaw ataków i problemów. Wspólnym fenomenem tych konfliktów jest to, że dotyczą one szeroko pojętej sfery niematerialnej.
Rychard wyjaśnia:
Przecież począwszy od protestu lekarzy, poprzez protest aptekarzy, a kończąc na protestach w sprawie ACTA widać, że frustracja pojawia się w społeczeństwie także na tle dostępu do dóbr niematerialnych: zdrowie, edukacja, informacja, wolność. Rząd nie przewidział, że to będzie teraz większym źródłem niezadowolenia i konfliktów. A na to, że ta ewolucja konfliktów idzie właśnie w tę stronę, specjaliści zwracali uwagę już od ładnych paru lat. Można się było przygotować.
Uderzenie w PO jest bardzo mocne również dlatego, że atak pochodzi z miejsc, które można uważać za ważne dla elektoratu PO. Profesjonaliści, ludzie młodzi korzystający z nowoczesnych technologii - to właśnie oni mieli być częścią najmocniejszego elektoratu Platformy. Ich sprzeciw musi być wyjątkowo bolesny dla partii rządzącej.
Czy politycy wpadli w pułapkę samozadowolenia?
Owszem, Donald Tusk się trochę przeliczył. Skupił się na eliminowaniu przeciwników wewnątrz partii. Wydaje mu się, że umościł sobie ciepłe gniazdko, ale na dłuższą metę utrudnił sobie pracę. W jego otoczeniu brak jest teraz ludzi budujących mechanizmy monitorujących to, co się dzieje. Jest tylko Donald Tusk a potem długo, długo nikt. Osoby niezależne w otoczeniu Tuska mogłyby sygnalizować nadciągające kłopoty.
Donald Tusk w wywiadzie dla „Wprost” przekonywał, że jest samotnym politykiem. Czy teraz żałuje "wyeliminowania" Grzegorza Schetyny?
Minister rolnictwa zakłada się o cukier
Nie ma śladu po ustaleniach Tuska i Putina w sprawie śledztwa
Wilczy apetyt Ruchu Autonomii Śląska
Wrak, plotka i osioł
Hanna Gronkiewicz-Waltz boi się zarządzać Warszawą

Paweł Lisicki: Rząd Tuska skalą nieudacznictwa bije na głowę poprzednie gabinety
Posłowie chcą odszkodowań za to, że zostali "internowani w Sejmie"
Donald Tusk gani Stefana Niesiołowskiego
Joanna Lichocka: System Tuska, aby się nie zawalił, potrzebuje pieniędzy
Andrzej Halicki: Chyba główną lekturą Jarosława Kaczyńskiego jest "Mein Kampf"


