rp.pl zaloguj przez facebook zaloguj się załóż konto
O tym się mówi O tym się mówi

Policyjna wpadka przy łapaniu "Starucha"

Opublikowane 11 maja 2011 14:50, napisane przez az
Umieść na Wykopie Umieść na Facebooku 0 1
Roman Bosiacki , Fotorzepa

Niezwykłą wpadkę zaliczyli policjanci podczas akcji zatrzymywania pseudokibiców. W trakcie poszukiwań „Starucha” weszli do prywatnego mieszkania na warszawskiej Pradze Południe.

Jak informuje portal kontakt24.pl:

Do zdarzenia miało dojść we wtorek rano o godzinie 7.00, w jednym z bloków na warszawskiej Pradze Południe. "Grozili, że wyważą drzwi, byłem wtedy w samej bieliźnie. Kazali mi uklęknąć i wymierzyli w moją stronę broń" - opowiada nam Mateusz Janiszewski. Funkcjonariusze szybko zorientowali się, że to nie on jest poszukiwaną osobą. "Przeszukali mieszkanie, sprawdzili czy oprócz mnie nikt w nim nie przebywa. Po chwili jeden z nich powiedział "to nie on", po czym przeprosili za pomyłkę i opuścili moje mieszkanie" - tłumaczył. Poszkodowany miewa kłopoty z sercem i po zdarzeniu znalazł się w szpitalu. Sprawę zamierza skierować do sądu. Zaistniała sytuacja jest dla pokrzywdzonego szokująca: "Rozumiem, że jest to sprawa medialna, że chodziło o "Starucha", ale nawet traktowanie kibiców w ten sposób, moim zdaniem nie jest odpowiednie. Ja dzięki tej sytuacji straciłem dużo nerwów i zdrowia także" - opowiadał Mateusz. Mężczyzna utrzymuje, że "Starucha" nawet nie zna, a na meczu ostanio był 10 lat temu.

O osiągnięciach policji w walce z stadionowym bandytyzmem pisaliśmy w materiale „Echa policyjnej akcji przeciw kibolom”. Jak widać, pomyłki się zdarzają. Zastanawiamy się, czy nie jest to efekt zbytniego pośpiechu w wypełnianiu poleceń służbowych. No, ale w końcu sam premier czeka na wyniki tej operacji. Na marginesie: kibice w salonie24 pytają, dlaczego nie zamknięto stadionu Lechii Gdańsk, po burdach, jakie jej fani urządzili po meczu z Cracovią. Ech, ci kibice. Skąd w nich nagle tyle naiwności?

polecane przez Redakcję

Komentarze Sortuj od najnowszych od najstarszych

  • w taki sam sposob szukano dzielaczy Solidarnosci historia kolem sie toczy jak widac nic sie nie zmienilo oprocz nazwy
    26 września 2011 05:06 kuba

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Cytat

Dziś wiemy, że partia Ruch Palikota nie powstała w Sali Kongresowej, dzisiaj wiemy, że została ona zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska.(…) Wszystkie akcje, które Janusz Palikot wykonywał i wykonuje do tej pory, mają przykryć problemy, które Donald Tusk ma z rządzeniem. Mariusz Grzegorczyk, jeden z działaczy Ruchu Palikota, którzy przeszli do SLD

Wasze Głosy

  1. Nihil novi (sub Sole Peru), Okowita
  2. Kotecka niewinna, korupcyjne kłamstwo obalone, Okowita
  3. Muzeum Gejostwa odwiedza sypialnię filozofa, Łukasz Rogowski
  4. Wasze listy do redakcji, kfeu
nasze serwisy