rp.pl zaloguj przez facebook zaloguj się załóż konto
O tym się mówi O tym się mówi

PO szykuje kontratak po beatyfikacji?

Opublikowane 29 kwietnia 2011 10:46, napisane przez tjak
Umieść na Wykopie Umieść na Facebooku 1 3
Rafał Guz , Fotorzepa

Dr Ryszard Kessler, politolog z Uniwersytetu Zielonogórskiego udzielił dzis wywiadu portalowi Wirtualna Polska. Mówił m.in. o ankietach, które muszą wypełnić kandydaci Platformy, o pomysłach PO i PiS-u na kampanię wyborczą oraz o tym, kto będzie nowym premierem. Pytany o cel kontrowersyjnych ankiet PO, dr Kessler mówi:

Przychodzi mi do głowy tylko jedno wytłumaczenie. Takie, że jeżeli Tusk sam reżyseruje listy, to po to, żeby w ten sposób szukać haków na własnych ludzi. Boi się też wystawiać na listach wyborczych ludzi, którzy w przyszłości mogliby być dla niego zagrożeniem. Metoda weryfikacji kandydatów przy pomocy ankiet jest jednak dużym błędem. Intensyfikuje podejrzenia wobec działaczy PO i kojarzy się z inwigilacją. Jest też formą wywierania presji na przyszłych kandydatów. 

Politolog odniósł się również do zaostrzenia języka politycznego rzez Platformę:

Widać, że Tuskowi brakuje pomysłu na kampanię wyborczą. To, co się udawało przez kilka lat skutecznego PR, nagle przestało działać. Premier został ze wszystkimi problemami sam. W partii nie ma nikogo, kto stanąłby obok niego i wzmocnił jakikolwiek przekaz samego premiera. Grzegorz Schetyna jest dobrym organizatorem, ale nie ma charyzmy, którą mógłby porwać wyborców zwiększając notowania PO. 

Dr Kessler uważa, że PO będzie brutlaniejsze niż dotychczas:

Tusk nie ma innego wyjścia. Jak każda kampania, również kampania parlamentarna musi mieć wyraziste amplitudy budowania napięcia. Myślę, że kontratak zacznie się po beatyfikacji. Bo teraz podobne działania byłyby przez elektorat odebrane bardzo negatywnie. Wydaje mi się, że PO czeka na moment, aż będzie mogła zradykalizować język polityki. I jeszcze raz spróbować eksperymentu, licząc że Polacy w dniu głosowania kolejny raz wybiorą mniejsze zło. Myślę, że kontratak zacznie się po beatyfikacji. 

Pytany o to, kto zostanie premierem po wyborach, politolog odpowiada:

Jestem przekonany, że mimo wewnętrznych kłopotów, ostatecznie wyłoni go Platforma. Niekoniecznie zostanie nim jednak Donald Tusk. Już raz pokazał, przy okazji wyborów prezydenckich, że potrafi się wycofać i wskazać innego na kandydata PO.

- Więc może to być Grzegorz Schetyna? - zapytał dziennikarz wp.pl

Poczekajmy na listy wyborcze. Jeżeli ludzie kojarzeni z marszałkiem Schetyną zajmować będą na nich pierwsze miejsca, to faktycznie może to być realny scenariusz. 

Źródło wp.pl
polecane przez Redakcję

Komentarze Sortuj od najnowszych od najstarszych

  • Brak komentarzy świadczy o tym, że nikt nie ma zamiaru komentować wypocin tego pseudopolitologa. Jaki z niego fachowiec? Platforma jest cienka, oszukała Polaków, straszyła PiSem a sama jest sto razy gorsza od PiSu. Tym mniejszym złem jest PiS, bo PO dobije nas całkowicie...
    03 maja 2011 10:44 Kessler gada bzdury jak zawsze
  • PO rzadzi, PO radzi, PO nigdy Cie niezdradzi.
    02 maja 2011 10:05 Karp
  • Kompletny brak komentarzy pod tym tekstem najlepiej pokazuje gdzie ludzie maja dziś Tuska i jego dylematy. Dokladnie w tym samym miejscu gdzie on ma ludzi i państwo.
    29 kwietnia 2011 20:48 Leo

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Cytat

Dziś wiemy, że partia Ruch Palikota nie powstała w Sali Kongresowej, dzisiaj wiemy, że została ona zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska.(…) Wszystkie akcje, które Janusz Palikot wykonywał i wykonuje do tej pory, mają przykryć problemy, które Donald Tusk ma z rządzeniem. Mariusz Grzegorczyk, jeden z działaczy Ruchu Palikota, którzy przeszli do SLD

Wasze Głosy

  1. Nihil novi (sub Sole Peru), Okowita
  2. Kotecka niewinna, korupcyjne kłamstwo obalone, Okowita
  3. Muzeum Gejostwa odwiedza sypialnię filozofa, Łukasz Rogowski
  4. Wasze listy do redakcji, kfeu
nasze serwisy