Jerzy Dudek
,
Fotorzepa
Donald Tusk próbuje być "za, a nawet przeciw" i jest niewiarygodny. Przyspieszone wybory miałyby sens, ale władza będzie kurczowo trzymać się swoich stołków – komentuje przewodniczący klubu PiS.
Zdaniem Błaszczaka, Tusk może nie przetrwać ostatniego kryzysu:
Premier Tusk obiecywał złote góry, a później po wyborach okazało się, że to była kiełbasa wyborcza. Donald Tusk jest „za, a nawet przeciw”, w zależności od tego, z kim rozmawia: kiedy rozmawia z internautami jest przeciw, kiedy rozmawia z przedstawicielami Unii Europejskiej i twórcami - jest za. Ten polityk jest po prostu niewiarygodny.
Czy dobrym rozwiązaniem są przyspieszone wybory?
Przyspieszone wybory mają sens, ale obawiam się tego, że ci, którzy dziś są przy władzy, będą się trzymali swoich stołków za wszelką cenę. PiS niewątpliwie głosowałoby za. Władza jest zła, powinna jak najszybciej odejść. Ale żeby doszło do przyspieszonych wyborów, musi być decyzja Sejmu, a żeby była taka decyzja, musi być większość. Takiej większości dzisiaj w Sejmie nie ma.
Wedug Błaszczaka głosy poparcia dla partii mogłyby być inne od tych z ostatnich wyborów.
Uważam, że dojdzie przewartościowania. Widać dziś bardzo wyraźnie, że ci, którzy teraz rządzą Polską, po prostu oszukali nas w kampanii wyborczej.
Mamy pat. Władza jest zła, ale nie ma sposobu, by ją zmienić.
Milionowe gesty Radosława Sikorskiego
PO w Radomiu, czyli jak zostać fałszywym myśliwym
Donald Tusk: Kiszczak jest odpowiedzialny za zbrodnię, chociaż sąd ma swoje racje
Muzyczny kicz roku, czyli Krzysztof Ibisz i baloniki
Wrak, plotka i osioł

Paweł Lisicki: Rząd Tuska skalą nieudacznictwa bije na głowę poprzednie gabinety
Posłowie chcą odszkodowań za to, że zostali "internowani w Sejmie"
Donald Tusk gani Stefana Niesiołowskiego
Joanna Lichocka: System Tuska, aby się nie zawalił, potrzebuje pieniędzy
Andrzej Halicki: Chyba główną lekturą Jarosława Kaczyńskiego jest "Mein Kampf"


