rp.pl zaloguj przez facebook zaloguj się załóż konto
O tym się mówi O tym się mówi

Marek Migalski w wersji "live" nie zachwycił publiczności

Opublikowane 06 maja 2011 7:27, napisane przez az
Umieść na Wykopie Umieść na Facebooku 0 0
Bartosz Siedlik , Fotorzepa

Europoseł PJN Marek Migalski wrócił na polityczne salony. Właściwie do jednego - salonu24 na rozmowę „live” z redaktorem Igorem Janke.

Czy słynący z elokwencji i temperatury dyskusji europoseł Migalski oczarował internautów?

Bloger Michał Kot poczuł się rozczarowany tym występem:

Po całej rozmowie naszła mnie refleksja, że kiedy pan Marek Migalski nie był politykiem a jedynie obserwatorem życia politycznego, politologiem wykazywał się większą dozą realizmu, pragmatyzmu i mądrości. Związanie się PJN pozbawiło nie tylko trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość i dystansu, stał się medialnym bulterierem, sfrustrowanym politykiem, który za wszelką cenę stara się udowodnić, że czarne jest białe a białe jest czarne. Trochę szkoda, miałem nadzieję, że Marek Migalski okaże się większą klasą. Niestety, ta rozmowa przekonała mnie, że fruwający ornitolog ma jej niewiele, albo ją głęboko ukrywa... Szkoda. 

Z kolei bloger Cameel zauważył, że Migalski „mówi Kaczyńskim”.

Wychodzi na to, że Marek Migalski "mówi Kaczyńskim" (przynajmniej we własnym mniemaniu). Nie tylko, gdy stosuje klasyczną insynuację niepopartą dowodami, ale także mówi Kaczyńskim w stosunku do dziennikarza, który zaczyna go dociskać (MM: "Pana warsztat jest niepoważny" - JK:"Pan popada tu w taką dziennikarskość, ale tę, proszę wybaczyć, nie najlepszą, rozmawiamy na wyższym poziomie, mam nadzieję, że już takich pytań nie usłyszę"). Jak widać Jarosław Kaczyński bardzo mocno inspiruje polityków partii PJN. Ja mam czasem wrażenie, że oni nie tylko mówią Kaczyńskim, ale także myślą Kaczyńskim. W zasadzie Jarosław Kaczyński jest dla nich nieustannym punktem odniesienia. Jest jednocześnie idealnym celem do cynicznego pałowania politycznego, ale z drugiej strony doskonałym usprawiedliwieniem podejmowanych przez siebie działań.

Przyglądając się wyczynom zarówno europosła Migalskiego, jak i całego PJN coraz bardziej dostrzegamy, że zaczynają oni raczej mówić "Tuskiem", a czasem nawet "Palikotem". Jeśli to jeden z forteli wyborczych, który sprawi, że ugrupowanie uzyska zapowiadane 11 procent poparcia, serdecznie gratulujemy!

 

Źródło salon24
polecane przez Redakcję

Komentarze

Nie dodano żadych komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Cytat

Dziś wiemy, że partia Ruch Palikota nie powstała w Sali Kongresowej, dzisiaj wiemy, że została ona zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska.(…) Wszystkie akcje, które Janusz Palikot wykonywał i wykonuje do tej pory, mają przykryć problemy, które Donald Tusk ma z rządzeniem. Mariusz Grzegorczyk, jeden z działaczy Ruchu Palikota, którzy przeszli do SLD

Wasze Głosy

  1. Nihil novi (sub Sole Peru), Okowita
  2. Kotecka niewinna, korupcyjne kłamstwo obalone, Okowita
  3. Muzeum Gejostwa odwiedza sypialnię filozofa, Łukasz Rogowski
  4. Wasze listy do redakcji, kfeu
nasze serwisy