rp.pl zaloguj przez facebook zaloguj się załóż konto
O tym się mówi O tym się mówi

Janina Paradowska: Platforma bez Tuska się rozsypie

Opublikowane 05 października 2011 10:43, napisane przez emka
Umieść na Wykopie Umieść na Facebooku 3 14
Beata Kitowska , Fotorzepa

Publicystka „Polityki” w swoim stylu komentuje kończącą się kampanię wyborczą, twierdząc, że była ona "dziwna".

Oszołomieni niezliczoną liczbą sondaży wróżymy właściwie z fusów i z 9 na 10 października możemy przeżyć noc niespodzianek. Generalnie okrzyknięto tę kampanię najbardziej nudną z dotychczasowych i pytanie, kiedy też ona się tak naprawdę zacznie, przez długie tygodnie wisiało nad polską polityką. (...) Miała to być najbardziej bezwzględna i „krwawa” z dotychczasowych rywalizacji, a okaże się być może najspokojniejsza.

Publicystka zwraca uwagę na to, że kampania odbywała się w różnych miejscach.

To wszystko nie znaczy, że kampania ciekła jak letnia woda z kranu. Tyle, że żrące substancje popłynęły innymi nurtami. Tymi mniej oficjalnymi, po przykościelnych kaplicach, katechetycznych salkach, na spotkaniach klubów „Gazety Polskiej”, w tym całym drugim obiegu wielkiego przemysłu pogardy dla faktów i rozumu, wyrosłego na podłoży smoleńskiej katastrofy, stworzonego i nadal pospiesznie utrwalanego mitu.

Komentuje działania Jarosława Kaczyńskiego:

Jarosława Kaczyńskiego jeszcze półtora roku temu można było nie docenić. Partia mu się sypała, secesja PJN zaszkodziła mu w wyborach samorządowych, wróciły smoleńskie twarze, zamachy, spiski, cały ten sztafaż, który powodował zmęczenie i chęć ucieczki znacznej części wyborców. (...) Mało też kto wierzył, że kolejna zmiana maski i przeistoczenie się smoleńskiego mściciela w dobrotliwego ojca narodu powtarzającego uparcie, że Polacy zasługują na więcej niż na najgorszy z możliwych rządów (czyli rząd Tuska) kogoś jeszcze przekona.

Według publicystki Kaczyński czeka, aż zniknie Tusk.

Kaczyński wyborów wygrać nie musi, bo dawno skazany na klęskę znów się odrodził i pokazuje, że długo jeszcze może być istotnym politykiem (...). Gdy zniknie Tusk (...), znikną również problemy Kaczyńskiego, a droga do pełnej władzy dla PiS będzie otwarta. Przecież PO bez Tuska się rozsypie (...), lewica praktycznie nie istnieje, ludowców da się oswoić.

Czego spodziewała się Platforma? Zdaniem Paradowskiej:

Platforma liczyła na to, że uda się Kaczyńskiego wciągnąć w smoleńskie gry, czyli choć trochę pojechać na antypisowskim paliwie. (...) A tu się nie da. Bo prezes o Smoleńsku mówi mało, ten kaganiec narzucił sobie rygorystycznie (...). PO niewątpliwie na długo uśpiły znakomite wyniki sondażowe, tym bardziej że partia w miarę bezboleśnie wychodziła z tarapatów (...). Platforma mimo wewnętrznych napięć nie rozpadła się, koalicja spisywała się prawie na medal i Tusk mógł dość śmiało stawiać pytanie – a z kim miałbym przegrać?

Trudno powiedzieć, co Janina Paradowska ma na myśli, pisząc, że "partia w miarę bezboleśnie wychodziła z tarapatów". Naszym zdaniem - nie "wychodziła", tylko ją zaprzyjaźnione z rządem państwo dziennikarstwo z koszmarnych tarapatów wyciągało. Hipokryzja ma jednak swoje granice.

 

Źródło polityka.pl
polecane przez Redakcję

Komentarze Sortuj od najnowszych od najstarszych

  • Jak ktoś od lat żyje w rzeczywistości budowanej na nienawiści i kłamstwie, to potem mamy właśnie takie przykre obrazki.
    06 października 2011 10:52 d-d
  • Ta dojrzała kobieta, jako młoda osoba zainwestowała w wyjątkowo ciężko identyfikowalne umiejętności, postanowiła zostać dziennikarzem. Co więcej zdecydowała się na dziennikarstwo dotyczące sfery politycznej. Raz ze względu na małą konkurencję, dwa ze względu na pełną dyspozycyjność jedynej słusznej sile, przez wiele lat swojej dziennikarskiej kariery święciła sukcesy. Ale teraz brutalna rzeczywistość jest taka, że dziennikarzem mniejszego lub większego kalibru może być każdy inteligentny posiadacz internetu. Znalazła sobie niszę w stacji telewizyjnej, której nazwy nie pamiętam i której nigdy nie oglądałem i tam sobie skrobie. I dobrze.
    05 października 2011 23:34 trak711
  • Janina Paradowska członek PZPR. Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Nieustannie od lat kilkudziesięciu utrwala linie postępowa w PZPR a później po 1989 roku w pokomunistycznej Polityce. Mam pytanie. Czy przynależność partyjna do organizacji komunistycznej wasalnej do ZSRR. Jest dowodem na jej kompetencje etyczne, moralne i intelektualne w 21 wieku . W 22 lata po odrzuceniu jarzma komunistycznego. Które mimo odrzucenia formalnych istnieje w Polsce do dnia dzisiejszego. Dzięki dinozaurom pokomunistycznych członków PZPR, Służby Bezpieczeństwa , cenzury na ulicy Misiej w Warszawie. Oraz całej menadżeri tuczoce mozgi młodego pokolenia jadem komunistycznym. Ubranym w ciuszki postępowego oświecenia, trendowego i cool-owego blichtru umysłowego. Paradowska obok Michnika, Zakowskiego, Kuczyńskich sa chyba najbardziej postępowi w kołtuństwie PRL-oskim. Nie mogący oderwać się od swoich korzeni. Czas aby Polacy w końcu odrzucili ten bagaż przeszłości i bez wciskania im ściemy zaczęli myśleć jak obywatele państwa Europejskiego, Polski. Nowoczesnego pamiętającego o swojej bogatej i pięknej historii. Bez kompeksow i z pewnością siebie. Bo tylko do silnych, mądrych i pewnych siebie należy przyszloszosc. I pogrobowcy minionej prehistorii komuszej jakim jest Paradowska jej podobni dinozaury. Polacy powinni sobie dać wspaniale rade. Niech pani Paradowska przejdzie na niezasłużoną emeryturę i da sobie siana. Dość już tego chóru poskomunistow probujacych zachować swoje niezasłużone przywileje i łupu. Czas przejrzeć na oczy i odesłać do lamusa historii. Czy raczej prehistorii post-sowieckiego myslenia. Nie majacego nic wspolnego z haslami modernistycznymi. Ot skansen po-skomuszy ubrany wnowoczesne, kolorowe piórka propagandy.
    05 października 2011 23:28 PZPR a Janina Paradowska. Jedna słuszna linia
  • Nie chcę mi się komentować tego bełkotu. Do dzisiaj nie mogę zrozumieć, kto i po co zrobił z niej gwiazdę. Ale być może infantylizm jest w modzie?
    05 października 2011 22:58 POstkom
  • Pani Paradowska powinna zostać szefową RADY NADZORCZEJ nad Rada ETYKI mediów. Absolutnie ! A III RP w y p e ł n i ł a b y s i ę , z etycznym meniskiem wypukłym !
    05 października 2011 21:45 a
  • Czyzby Pani Paradowska zaczela chodzic do kosciola i salek katechetycznych, iz wie ze tamtedy plynely "żrące substancje"? A gdzie na to dowody?
    05 października 2011 21:29 Ciekawski.
  • To bardzo celna prawda że dziennikarstwo zaprzyjaznione z rządem wyciogało go z tarapatów , dziś dalej próbuje go ratować , co dla mnie przykładem jest "Polsat " . Nieudolna gra panią Merkel !
    05 października 2011 20:28 mars2011
  • Pani redaktor Paradowska dobrze pisze i się ja czyta dla zrozumienia systemu władzy.
    05 października 2011 20:09 Pani Janina
  • No i się rozsypie.Będzie można pozbierać resztki na pamiatkę.......
    05 października 2011 18:51 J-J
  • schowajcie pani Paradowskiej dowód - przecież to też babcia
    05 października 2011 16:25 andrut
  • Janino, jak lżyć??
    05 października 2011 13:45 tóskopas
  • Było "Zabierz babci dowód" teraz jest odwrotnie. Michnik dla Tuska szuka poparcia babć niepełnosprawnych. Akcja w mediach trwa non-stop. Cel ciągle ten sam szlachetny: Demokracja Obywatelska, dawniej Socjalistyczna.
    05 października 2011 12:49 Memo
  • "Tusku, musisz!" - reaktywacja?
    05 października 2011 12:29 Rafał Nowicki
  • "partia w miarę bezboleśnie wychodziła z tarapatów" - zdanie jakby żywcem przepisane z dawnych tekstów Paradowskiej, zapomniała tylko napisać "Partia" duża literą ale to już drobiazg.
    05 października 2011 12:05 WK

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Cytat

Dziś wiemy, że partia Ruch Palikota nie powstała w Sali Kongresowej, dzisiaj wiemy, że została ona zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska.(…) Wszystkie akcje, które Janusz Palikot wykonywał i wykonuje do tej pory, mają przykryć problemy, które Donald Tusk ma z rządzeniem. Mariusz Grzegorczyk, jeden z działaczy Ruchu Palikota, którzy przeszli do SLD

Wasze Głosy

  1. Nihil novi (sub Sole Peru), Okowita
  2. Kotecka niewinna, korupcyjne kłamstwo obalone, Okowita
  3. Muzeum Gejostwa odwiedza sypialnię filozofa, Łukasz Rogowski
  4. Wasze listy do redakcji, kfeu
nasze serwisy