rp.pl zaloguj przez facebook zaloguj się załóż konto
O tym się mówi O tym się mówi

Minister Grabarczyk kpi z pasażerów PKP

Opublikowane 02 czerwca 2011 7:46, napisane przez az
Umieść na Wykopie Umieść na Facebooku 2 5
Szymon Laszewski , Fotorzepa

Na kolei chaos, a tymczasem Andrzej Wach, pół roku po odwołaniu z funkcji prezesa PKP, został wybrany na członka zarządu PKP Energetyka ds. strategii i rozwoju.

Polskie Koleje Państwowe to państwo w państwie. Od taborów – jedna spółka, od torów – druga spółka, od kabli – trzecia spółka, od zarządzania peronami – czwarta spółka. W tej mnogości już chyba tylko prezesi mogą się połapać. Gdyby przyjrzeć się bliżej, takie rozdrobnienie doskonale sprzyja robieniu kariery. Gdy się skończy pracę w jednym miejscu, zawsze można „wskoczyć” do zarządu innego kolejowego tworu. Z tej możliwości skorzystał były prezes PKP Andrzej Wach. Przypomnijmy, że Wach w latach 1997-2000 pełnił funkcję szefa Dyrekcji Elektroenergetyki Kolejowej - głównego energetyka PKP, a w latach 2001-2004 był prezesem zarządu PKP Energetyka. Ze swego stanowiska został odwołany po kolejowym chaosie pół roku temu.



W dniu 30 maja Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PKP SA wybrało Andrzeja Wacha na stanowisko członka zarządu PKP Energetyka ds. strategii i rozwoju - potwierdził informację podaną przez "Rynek Kolejowy" Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP SA.

Zdaniem Adriana Furgalskiego, dyrektora programowego Railway Business Forum, wybór Andrzeja Wacha na członka zarządu PKP Energetyka to przejaw arogancji Ministerstwa Infrastruktury. - To jest policzek wymierzony w pasażerów. Przejaw bezczelności, buty i arogancji resortu infrastruktury. Na więcej słów komentarza szkoda czasu - powiedział.


W tym momencie chcielibyśmy przypomnieć słowa Donalda Tuska, który w styczniu mówił:


Gdybym był pasażerem, kląłbym. Kawał swojego życia w pociągach też spędziłem. Ja nie tłumaczę tej sytuacji. Wyobrażam sobie, jak czują się ludzie, którzy muszą czekać kilkadziesiąt minut, a potem jechać w ścisku. Szybki efekt powinny przynieść decyzje personalne.

Dużo dymu, mało ognia - to taktyka rządu Donalda Tuska, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić. Jak widać pozycja ministra Cezarego Grabarczyka i jego stroników jest niezagrożona. Mimo opóźnień w budowach stadionów, autostrad i wreszcie kompromitacji na kolei, nic się nie zmienia. Jest takie trudne słowo: "konsekwencja". Dla tego rządu zdecydowanie za trudne.

 

 

polecane przez Redakcję

Komentarze Sortuj od najnowszych od najstarszych

  • no i znowu robicie zamieszanie - przecież minister musi dbać o swoich ludzi
    03 czerwca 2011 00:27 Półkot
  • Noto teraz złodzieje trakcji bedą bezpieczni bo jak Wach zarządza energetyką prądu napewno w sieci nie bedzie
    02 czerwca 2011 16:44 bies
  • Agent Tomek rozszyfrował tę taktykę na samym jej początku, w fazie planów niemalże. A my wciąż jak te ślepe kocięta...
    02 czerwca 2011 13:47 wicenigga
  • "Jest takie trudne słowo: "konsekwencja". Dla tego rządu zdecydowanie za trudne." nie mogę się z tym niestety zgodzić. ten rząd bowiem zna to słowo doskoknale i konekwentnie psuje wszystkiego co się dotknie - stadion narodowy to bubel, stadion w gdańsku to bubel, wybudowana część obwodnicy warszawy to bubel, do tego pierońsko drogi, na sląskim odcinku a1 wykonawcy nocą wywozili kruszywo i zastepowali je ziemią, opinia donka, że komisja mak pracowała na podstawie konwencji chicagowskiej okazała się bublem, bublem staje się powoli polska armia, bublem jest pkp i tak dalej. ten rząd jest wręcz do wyrzygania konsekwentny...
    02 czerwca 2011 09:09 tow.stalin
  • PKP Energetyka. Czyli jeśli to prezes Wach był winny to teraz PKP będzie pewnie będzie unplugged. Parowozy? A jeśli to nie on był winny to wszystko będzie po staremu...
    02 czerwca 2011 08:49 Tfan

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Cytat

Obecność w kabinie wysoko postawionych osób: głównodowodzącego Sił Powietrznych (i innych) i oczekiwanie na negatywną reakcję Głównego Pasażera (...) wywierały presję psychologiczną na członków załogi i wpłynęły na podjęcie decyzji o kontynuowaniu lądowania - niezależnie od warunków jakie miały miejsce. Chcę podkreślić, że nie były to warunki bezpieczne dla lądowania Tatiana Anodina, szefowa MAK, 12 stycznia 2011

Wasze Głosy

  1. Nihil novi (sub Sole Peru), Okowita
  2. Kotecka niewinna, korupcyjne kłamstwo obalone, Okowita
  3. Muzeum Gejostwa odwiedza sypialnię filozofa, Łukasz Rogowski
  4. Wasze listy do redakcji, kfeu
nasze serwisy