rp.pl zaloguj przez facebook zaloguj się załóż konto
Chinaski Chinaski

Policjanci pamięci

Opublikowane 03 czerwca 2011 8:44, napisane przez Chinaski
Umieść na Wykopie Umieść na Facebooku 5 25
Rafał Guz , Fotorzepa

 

Wśród niektórych publicystów - zarówno tych profesjonalnych, jak i amatorów - dominuje przekonanie, że tzw. salon niekoniecznie jest usatysfakcjonowany bezgraniczną dominacją polityczną Platformy Obywatelskiej. D. Tusk nie zdołał przepchnąć sztandarowych projektów promowanych przez "Gazetę Wyborczą" i "Politykę". Nie unormował metody "in vitro", nie poparł ustawy o związkach partnerskich, nie rozprawił się z Kościołem; poprzestał – jak zwykle - na obietnicach. W partii postępu pojawiają się osoby zupełnie niepostępowe, reprezentujące po trosze poglądy W. Wierzejskiego (poseł Węgrzyn), lub zbyt "spisione" (J. Gowin, E. Radziszewska). Oczywiście warto tę niewygórowaną przecież cenę płacić, jeśli to skuteczny sposób na zastopowanie krwiożerczemu J. Kaczyńskiemu marszu po władzę. Zresztą, Platforma co jakiś czas łasi się do swych promotorów obdarzając ich orderami, kolejnymi przywilejami, wreszcie stanowiskami (vide: transfer politycznych bankrutów - dawnych UDeków do Kancelarii Prezydenta Komorowskiego, nominacja dla Konrada Niklewicza, byłego dziennikarza "Gazety Wyborczej" na intratne stanowisko unijne, angaż Jakuba Wojewódzkiego do promocji Polski w czasie naszej rychłej prezydencji w UE, etc.).

 

Nie zmienia to faktu, że istnieje w opisywanym wyżej środowisku narastająca tęsknota za jakąś formą restytucji LIDu. Pozyskanie posła Arłukowicza oraz medialne spekulacje nad współpracą Tuska z M. Borowskim, W. Cimoszewiczem, a może nawet R. Kaliszem, owego lekkiego przygnębienia nie potrafią przerwać.

 

Premier nie jest żadnym ideowcem, jemu do szczęścia wystarczy stałe dzierżenie władzy. Do utrzymywania przez PO stałego poparcia potrzebne jest istnienie frakcji (tych z Gowinem i Kidawą-Błońską na czele), a ich względna równowaga (o którą Tusk zabiega i która jest mu na rękę) gwarantuje, iż w kwestiach ideologicznych (ale nie tylko) Platforma nie dokona żadnego nowego otwarcia. Klasyczny przykład - wspomniane prace nad ustawą o "in vitro", których końca nie widać.

 

Ideowym lewakom, tym podziwiającym postępowe reformy premiera Zapatero, wizja długoletnich, stagnacyjnych - z ich punktu widzenia - rządów PO niekoniecznie odpowiada: niby CBA i IPN odzyskano, ale inwigilacja (nie tylko „pisiorów”) trwa w najlepsze, niby krzyż z Krakowskiego przeniesiono, ale po salonach wciąż wiją się „czarni”. Samo powstrzymywanie moherów, bez trwałego rewolucjonizowania państwa na modłę zachodnioeuropejską, nie wystarcza. Pewnie dlatego Ruch Palikota, w pierwszym okresie swego istnienia, uzyskał potężne, darmowe, medialne wsparcie. Niestety (dla nich), bez rezultatu.

 

W tym kontekście należy obserwować zbliżające się głosowanie nad kandydaturą dr. Łukasza Kamińskiego (na zdjęciu) na szefa IPN. Jego wybór będzie dla salonu policzkiem, a równocześnie jedynym z nielicznych sukcesów Polski pod rządami PO (obym się na człowieku nie zawiódł). Premier może sobie na ten gest pozwolić, bo na kogo ostatecznie Michnik rozkaże głosować, gdy PIS niebezpiecznie się zbliży? „Lewica” Napieralskiego, Czarzastego, Millera jest dla „agorowców” niewybieralna.

 

Wczoraj publicysta "Gazety" - Adam Leszczyński (na osłodę?) interwencyjnie "skopał" dr. Kamińskiego - może, gdy odnajdzie na czołowej kolumnie 300-tysięcznego dziennika kilka ostrych słów na swój temat - zmądrzeje. Trzeba przyznać, iż nerwowość na Czerskiej w związku z groźbą "przejścia" tej nominacji, sięgnęła zenitu. Co wywołało furię? Otóż pan Łukasz Kamiński ośmielił się pochlebnie (a raczej neutralnie) wyrazić na temat głośnej IPNowskiej publikacji traktującej o uwikłaniu młodego L. Wałęsy we współpracę z bezpieką.

 

Leszczyńskiego to rozsierdziło :

 

"Czyli był agentem czy nie był? Wypada się zdecydować. Historyk dr Kamiński świetnie wie, że książka Gontarczyka i Cenckiewicza była publicystyką historyczną pisaną na zamówienie. Chodziło o to, żeby Wałęsie zniszczyć życiorys i zakwestionować jego historyczną rolę. (…) Prezes IPN jest czymś więcej niż bezstronnym urzędnikiem państwowym bez poglądów. Jego rolą jest dbanie o prawdę historyczną. I to jest rola, do której trzeba się przyzwyczaić.

 

Znamienne są te klasyczne, propagandowe sztuczki Leszczyńskiego. Głosowanie tuż tuż, nie ma więc czasu na słowną ekwilibrystykę, potrzeba solidnej ZOMOwskiej pały. Bo jakimże argumentem jest wsadzanie w usta (głowę) dr. Kamińskiego swoich szyderczych, paszkwilanckich opinii na temat monografii Cenckiewicza i Gontarczyka? Co więcej, Leszczyński sugerując, iż „SB a Lech Wałęsa…” została napisana „na zamówienie”, podąża ze swadą ścieżką wydeptaną przez samego S. Niesiołowskiego. Nie wskazuje wszakże (za radą mec. Rogowskiego, jak mniemam) na czyje zamówienie, bo:

 

…w osobistym liście i w telewizji wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) ma przeprosić prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za nieuprawnione sugestie, że b. premier miał wpływ na powstanie książki IPN "SB a Lech Wałęsa; przyczynek do biografii". Ponadto ma powstrzymać się od dalszych wypowiedzi na ten temat i zapłacić 10 tys. zł na cel dobroczynny - orzekł we wrześniu 2009 r.  Sąd Okręgowy w Warszawie…

 

Leszczyński powstrzymywać się nie musi (nie chce). Kolejna żenująca próba wywierania nacisków, kreślenia instrukcji i przestróg nie od dziś stosowana przez emisariuszy "prawdy" z ul. Czerskiej. Liczę, że dr Kamiński im się skutecznie oprze, oddając w ten sposób hołd swemu wielkiemu, jakże często okrutnie spotwarzanemu (zwłaszcza przez salon) poprzednikowi.

Źródło wsieci.rp.pl
polecane przez Redakcję

Komentarze Sortuj od najnowszych od najstarszych

  • Proponuję o tych ludziach pisać "saloon", myślę że słowo to lepiej oddaje rzeczywistość
    17 czerwca 2011 11:43 Jerzy
  • Szkoda, że przekonanie prof Dudka, który w Radiu Wnet mówił o nadziejach na kandydata, którego poprą wszyscy prysła http://www.radiownet.pl/#/publikacje/nowy-prezes-ipn-kto-nim-zostanie
    04 czerwca 2011 09:52 antykom
  • Proponuje zmianę tytułu MILICJANCI PAMIĘCI!!!
    04 czerwca 2011 09:16 by żyło się lepiej
  • To nie tylko Czerskiej nie odpowiada p.Kamiński! Wczoraj - w TOK FM - ubolewały nad powołaniem w/w na szefa IPN - m.in. dwie "tęgie" głowy noszone na karkach J.Paradowskiej i J.Żakowskiego.
    04 czerwca 2011 08:38 marchewka z unijnego drzewka
  • o czym jest ten tekst? tylko o frustracjach autora? dziwne miejsce na promocję.
    04 czerwca 2011 07:03 bobek
  • Jak można gloryfikować Bolka wbrew prawdzie? Dokumenty wskazują, że w latach 90. z jego przyzwolenia niszczono SBeckie akta dowodzące agenturalnej przeszłości Lecha..
    03 czerwca 2011 22:09 choody
  • Tak jak "małpa w kąpieli" udawała człeka tak pisowscy publicyści udają niezależnych i obiektywnych, a tak z historii, czy pamiętamy jeszcze o "odzyskiwaniu dla Polski" wszelkich urzędów przez Jarosława Kaczyńskiego, gdy był przy władzy, to zdaje się było do bólu patriotyczne, demokratyczne i przyczyniło się do mianowania tegoż przydomkiem "genialny strateg", PIS i jego poplecznicy choć zdeterminowani i rosnący w ilość są przegrani gdyż kłamstwem można wygrać z zaskoczenia ale nie na zawsze, choć zawsze można sobie przywłaszczać historyczne godła jak chociaż by godło Polskiego Państwa Podziemnego "kotwice" i nosić je w klapie, udając żołnierza Podziemia z czasów II Wojny Światowej
    03 czerwca 2011 18:18 putto
  • Istotę sprawy wyraża ostatnie zdanie powyższego tekstu, "Liczę, że dr Kamiński im się skutecznie oprze, oddając w ten sposób hołd swemu wielkiemu, jakże często okrutnie spotwarzanemu (zwłaszcza przez salon) poprzednikowi." Wałęsa już za życia stał się legendą, często większą poza granicami - niż u siebie w kraju, mimo ogromnych wysiłków, również "wielkiego" Kurtyki, żeby go, jak to nazywa Ziemkiewicz, nieco "opluć i zgnoić." Natomiast "wielkość" Kurtyki jest wciąż dostrzegana bardziej lokalnie i o tym chciałem wspomnieć.
    03 czerwca 2011 17:42 gajowy bronek
  • A może tylko Czerska udaje niezadowolenie, skoro dr Kamiński zaPOwiedział w wywiadzie wygaszanie pionu śledczego IPN.
    03 czerwca 2011 17:14 Lwie Serce
  • Może by lepiej rozwiązać IPN? Wystarczy pojemne archiwum i biblioteka z dostępem dla zainteresowanych.
    03 czerwca 2011 16:24 Dziwny ten IPN
  • SOWA - horendalnie drogie publikacje to np. swietny podrecznik dla gimnazjalistow i licealistow "od niepodleglosci do niepodleglosci", 500 stron,, twarda obwoluta, mnostwo ilustracji, 9 zl. 9 zl dla tych co sobie chca kupic indywidualnie, bo zamowienia skladane przez szkole sa darmowe. "Atlas polskiego podziemia niepodleglosciowego" prawie 600 stron, format 25x35 cm, papier kredowy, unikalne zdjecia, archiwalia, mapy, koszt ok 60 zl. Sowa, ten nick ktorym sie podpisales, to czysty i absolutny przypadek, czy tez jakas zakamuflowana forma zdradzajaca twoje koneksje ze Stowarzyszeniem Sowa, skupiajacym bylych funkcjonariuszy WSI, "poszkodowanych" przez Macierewicza? W kontekscie tego, co J. Dudek ma nam do powiedzenia w swojej najnowszej ksiazce o IPN, faktycznie zolnierze z WSI nie palaja miloscia do tej instytucji.
    03 czerwca 2011 15:19 Baba Looka
  • @ cenzura jest be "Okrutnie Spotwarzany Poprzednik.. Dodajmy: Wielki, Wspaniały i Czysty Jako Lelija Biała... zwłaszcza w opinii pana Hejki." Powiedz to Pani Zuzannie Kurtyce. Jak można pisać takie kalumnie, nie posługując się żadnymi argumentami, no jak?
    03 czerwca 2011 15:13 chooody
  • Być może PO jednak zagłosuje przeciwko dr Kamińskiemu? Ciekawe jak zachowa się PIS? Tekst Leszczyńskiego oszczerczy, jak zwykle.
    03 czerwca 2011 15:10 A.B.
  • A ja uwazam ze IPN byl, a wlasciwie jeszcze wazniejsze - jest jedyna instytucja wykonujaca w Polsce rzetelnie swoje obowiazki. Jest - bo byly lata temu okresy kiedy bylo z tym roznie. Za czasow prezesa Kurtyki bylo coraz rzetelniej - moze to nawet o Niego glownie chodzilo w tym Smolensku. A co do autorow ksiazek o Walesie - to uwazam ze Autorzy napisali prawde. Napisali w pierwszej dekadzie XXI stulecia to co ja wiedzialem od wiosny 1983 roku (vide moja ksiazka "Zaulki Zbrodni", moja polemika internetowa z Walesa, po ktorej publicznie przyznal sie ze wspolpracowal z Kiszczakiem i ze oddelegowal do tej samej wspolpracy swoich Consortes. Po tym przyznaniu sie wszyscy czytali (a jezeli nie czytali to moge zacytowac) skowyt Frasyniuka ze "Walesa nie powinien sie przyznawac". I to byl gwozdz do trumny politycznej Walesy... Miroslaw Krupinski
    03 czerwca 2011 15:09 miroslaw krupinski
  • "Jego wybór będzie dla salonu policzkiem, a równocześnie jedynym z nielicznych sukcesów Polski pod rządami PO " Spokojnie może sobie polska być bez takich "sukcesów". IPN do likwidacji . Trzy słowa które oddają mój stosunek do tej instytucji. Jest kosztowna w utrzymaniu jej publikacje sa horrendalnie drogie i jako takie niedostepne dla odbiorcy masowego . Uwikłana w spory polityczne zdewaluowała zaufanie jakim obdarzono ją przy jej powstaniu .
    03 czerwca 2011 14:00 sowa
1 2 »

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Cytat

Dziś wiemy, że partia Ruch Palikota nie powstała w Sali Kongresowej, dzisiaj wiemy, że została ona zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska.(…) Wszystkie akcje, które Janusz Palikot wykonywał i wykonuje do tej pory, mają przykryć problemy, które Donald Tusk ma z rządzeniem. Mariusz Grzegorczyk, jeden z działaczy Ruchu Palikota, którzy przeszli do SLD

Wasze Głosy

  1. Nihil novi (sub Sole Peru), Okowita
  2. Kotecka niewinna, korupcyjne kłamstwo obalone, Okowita
  3. Muzeum Gejostwa odwiedza sypialnię filozofa, Łukasz Rogowski
  4. Wasze listy do redakcji, kfeu
nasze serwisy