Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Tutaj jesteś: W Sieci Opinii

W Sieci Opinii

Mariusz Kamiński: Ministerstwo finansów powinno skoncentrować się na meritum, a nie na atakach ad personam

Antoni Trzmiel 07-09-2012, ostatnia aktualizacja 07-09-2012 10:40

fot. Fotorzepa

Były szef CBA, a dziś poseł PiS twierdzi, że „to służby pana Rostowskiego są w dużej mierze winne” Amber Gold

W rozmowie z Konradem Piaseckim w RMF FM Mariusz Kamiński odniósł się do wyliczeń Jacka Rostowskiego podważających sens ekonomicznych rozwiązań, które zaproponował w niedziele Jarosław Kaczyński:

Minister finansów, żeby być prawdziwym partnerem do tej dyskusji, musi się skoncentrować na sprawach merytorycznych, a nie atakach politycznych. I nie atakując PiS wprost personalnie - bez inwektyw, piramid finansowych, naprawdę mógłby to sobie odpuścić

I dodaje:

Minister finansów co roku udowadnia nam, że nie bardzo potrafi się tym kalkulatorem się posługiwać. Co roku przedstawia pewne założenia budżetowe, które później w praktyce zupełnie inaczej wyglądają. Także, mało wiarygodne było to wystąpienie i bardzo polityczne.

Przeszacował was pan Rostowski, pana zdaniem?

Zdecydowanie tak i chodziło tylko o efekt polityczny. Z tymi jego atakami ad persona, atakiem na Jarosława Kaczyńskiego, mówienie o piramidzie finansowej PiS - to jest czymś bardzo nieładnym i niepoważnym.

Kamiński podkreśla, że – inaczej niż mówi minister Rostowski – propozycje PiS się bilansują:

Wpływy są, mniejsze wydatki. Mówienie przez pana Rostowskiego o piramidzie finansowej jest czymś absolutnie niepoważnym – zwłaszcza że mówi to osoba, która dopuściła do oczywistej piramidy, jaką był Amber Gold. To służby pana Rostowskiego są w dużej mierze winne zaistniałej sytuacji.

Zdaniem Mariusza Kamińskiego miliony Polaków zadają sobie pytanie kto stał za Amber Gold. I to właśnie powinna wyjaśnić sejmowa komisja śledcza:

Ale rozumiem, że tego, że ktoś za nim stał albo ktoś roztaczał przynajmniej parasol ochronny tego jest pan pewien?

Dla mnie nie ulega to wątpliwości. Za dużo jest zbiegów okoliczności. Po drugie, byłby to zadziwiający zbieg okoliczności żeby tyle struktur państwa odpowiedzialnych za nadzór nad tego typu przedsięwzięciami zawiodło. Co więcej, nawet sam minister sprawiedliwości sugeruje, że jest układ biznesowy o rodowodzie PRL-owskim, który stoi za panem Plichtą.

I pan w to wierzy?

Ja nie mogę powiedzieć, że wierzę, czy nie wierzę. Nie wykluczam, że tak jest. Natomiast rolą ministra sprawiedliwości byłoby udzielenie głębszych informacji na ten temat - jeżeli on wie, a nie mówi, no to to jest trochę dziwna sytuacja. Dlatego właśnie postulowana komisja śledcza w dalszym ciągu ma sens.

A wyobraża pan sobie, że np. to służby specjalne mogły nim sterować?

Zawsze jest ten mit służb specjalnych. Nie mogę powiedzieć ani tak, ani nie.

Źródło: rmf.fm
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Komentowane
na ostro
Czytane
na gorąco

Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi.

Donald Tusk w 2007 r. za "Gazeta Wyborcza"
common